Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twaróg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twaróg. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

tradycyjny sernik krakowski


Dawno nie piekłam żadnego sernika! Dlatego na tegoroczną Wielkanoc zaszalałam i upiekłam nawet dwa! :) Dzisiaj dodaję przepis na pierwszy z nich. Coś tradycyjnego. Sernik krakowski. Gdy słyszę nazwę tego ciasta od razu widzę sernik z tradycyjną lukrowaną kratką na wierzchu, oraz słuszną ilością rodzynek w masie serowej :) Sernik smakował szczególnie dla mojej Mamy, która ma bardzo wymagające podniebie, jeśli o serniki chodzi! :)






SERNIK KRAKOWSKI
przepis autorski - na podstawie internetu // blacha 20x25cm

~250g mąki pszennej
~125g masła
~2 żółtka
~80g cukru (najlepiej pudru lub drobnego do wypieków)
~2-3 łyżki gęstej śmietany/jogurtu naturalnego jeśli ciasto nie będzie chciało się skleić

Mąkę przesiewamy na stolnicę (jeśli używacie cukru pudru przesiejcie go wraz z mąką), w środku robimy wgłębienie, dodajemy żółtka i masło. Siekamy wszystko nożem, aż powstaną maleńkie okruszki. Następnie sklejamy ciasto rękami - jeśli jest za suche dodajemy śmietanę/jogurt. Staramy się formować ciasto rękami jak najkrócej. Formujemy z ciasta kulę, owijamy ją folią spożywczą i wkładamy do lodówki na ok. 30 minut. Po upływie tego czasu dzielimy ciasto na 2/3 i 1/3. Mniejszą część wkładamy z powrotem do lodówki. Większą część rozwałkowujemy na wymiary blachy i przenosimy do niej ciasto (wcześniej wykładamy blachę papierem do pieczenia lub smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą). Nakłuwamy ciasto widelcem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180*C, pieczemy ok. 20-25 minut, do zezłocenia. W tym czasie przygotowujemy masę serową.


składniki w temperaturze pokojowej!
~1kg sera twarogowego półtłustego, mielonego 2-3krotnie
~szklanka cukru + łyżka cukru z wanilią lub ekstraktu z wanilii
~5 jajek
~2 łyżki budyniu o smaku waniliowym/śmietankowym (proszku) lub mąki ziemniaczanej
~50-100g rodzynków - ilość zależy od preferencji :)

Wszystkie składniki miksujemy krótko, aby zbytnio nie napowietrzyć masy. Pozostałą część ciasta wyjmujemy z lodówki, rozwałkowujemy i kroimy w paski. Masę serową wylewamy na podpieczony spód. Na wierzchu układamy paski z kruchego ciasta tworząc kratkę. Wstawiamy ciasto ponownie do piekarnika i pieczemy 15 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę do 160*C i pieczemy jeszcze 60 minut. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim sernik do całkowitego ostudzenia.


~150g cukru pudru
~kilka łyżek soku z cytryny

Cukier puder ucieramy z sokiem z cytryny do powstania lukru. Lukrem pokrywamy wierzch ostudzonego już sernika. Przed podaniem schładzamy sernik w lodówce minimum 4-5h. Smacznego!

wtorek, 10 lutego 2015

bezglutenowe oponki serowe


Tłusty Czwartek już za dwa dni!!! Trochę za późno dowiedziałam się, kiedy w tym roku wypada ten dzień...W związku z tym, dopiero kilka dni temu zaczęłam wypróbowywać przepisy na smażone łakocie. Będąc szczerym - na razie zrobiłam tylko te oponki...Ale planuje spróbować jeszcze podjąć się próby bezglutenowych faworków i pączków. Najwyżej przepisy opublikuję po Tłustym Czwartku - nikt przecież nie mówi, że później nie można zajadać się faworkami czy pączkami! Na takie pyszności zawsze jest dobra pora :) Ale dlaczego bezglutenowe? Od początku tego roku staram się odżywiać zgodnie z dietą bezglutenową (z wyłączeniem płatków owsianych, które jem) i czuję się bardzo dobrze! W dzieciństwie miałam alergię na gluten i całkiem niedawno znów zaczęłam mieć nieprzyjemne dolegliwości... Szukając w internecie przepisów na bezglutenowe wypieki okazało się, że nie ma za bardzo w czym wybierać... Tak więc zamierzam teraz sporo kombinować w kuchni i dzielić się z Wami wynikami :) Mam nadzieję, że są tutaj osoby na diecie bezglutenowej, które to ucieszy :) A innych oczywiście również zachęcam do wypróbowywania owych przepisów - bezglutenowe wypieki są równie smaczne, a i bardzo zdrowe! :)



Ten przepis na oponki jest bardzo prosty i w porównaniu do tradycyjnych pączków - szybki :) Oponki najlepiej smakują pierwszego dnia (lub od razy po usmażeniu, jeszcze ciepłe! ♥), na drugi dzień nieco twardnieją, ale nadal smakują wybornie :)



*************************************************************
Dzisiaj jest ostatni dzień, kiedy możecie oddać głos na Chili&sugar w konkursie na Blog Roku 2014! Będzie mi bardzo miło, jeśli zagłosujesz! :) Wystarczy wysłać SMS o treści E11353 pod nr 7122 - koszt 1,23zł jest przekazywany na Fundację Dzieci Niczyje.
Dziękuję! ♥
**********************************************************


BEZGLUTENOWE OPONKI SEROWE
przepis autorski // ok. 25-30 oponek*

*zrobiłam 25 oponek, potem już nie chciało mi się kolejny raz wałkować ciasta i wycinać kształtów, wiec z reszty ulepiłam kuleczki, których wyszło 6-7 :) Zamiast wycinać oponki w wersji "bardzo szybkiej" można odrywać z ciasta kawałki masy i robić z nich kulki, a następnie usmażyć - wszystko zależy od Was :)

~250g twarogu w kostce
~250g mąki (tutaj: 100g gryczanej, 100g jaglanej, 50g ryżowej) + trochę do podsypania, ale starcie się podsypywać jak najmniej, ponieważ ciasto może zrobić się zbyt twarde po usmażeniu
~30g mąki z tapioki Fresano
~3 żółtka
~80g cukru
~łyżeczka sody oczyszczonej
~łyżka soku z cytryny
~2 łyżki spirytusu/wódki (oponki wtedy wchłoną mniej tłuszczu)
~opcjonalnie - jeśli ciasto będzie suche można dodać łyżkę śmietany
~olej do głębokiego smażenia - ok. 1 litr

Ser rozgniatamy widelcem wraz z żółtkami, dodajemy cukier, przesiewamy mąki, sodę, dodajemy sok z cytryny oraz alkohol i łączymy składniki, w razie potrzeby dodajemy łyżkę śmietany. Ciasto rozwałkowujemy (najlepiej podzielić je na 2-3 części i rozwałkowywać mniejsze kawałki) i szklanką o średnicy 7cm wycinamy kółka. W środku każdego koła zakrętka od butelki lub kieliszkiem wycinamy mniejsze koło. W szerokim garnku rozgrzewamy olej - aby sprawdzić, czy możemy rozpocząć smażenie wrzucamy kawałeczek ciasta i obserwujemy - jeśli od razu wypłynie i pojawią się wokół niego bąbelki możemy rozpocząć smażenie, a jeśli opadnie na dno i nie będzie się smażył musimy jeszcze bardziej rozgrzać tłuszcz. Oponki smażymy po max. 6 sztuk na raz, ponieważ gdy wrzucimy za dużo obniży się temp. oleju. Gdy zauważymy, że się rumienią przewracamy je drugą stronę. Odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym. Posypujemy cukrem pudrem lub oblewamy lukrem. Przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku. Smacznego! :)



Wcześniej wspomniane kuleczki :)

WYPRÓBUJ INNE PRZEPISY NA TŁUSTY CZWARTEK!

niedziela, 1 lutego 2015

czekoladowa niedziela #10 - sernik marmurkowy na spodzie brownie


Jakiś czas temu stałam się szczęśliwą posiadaczką książki "Moje Wypieki i Desery na Każdą Okazję". Wszystkie przepisy są bardzo zachęcające i nie mogłam się zdecydować co upiec...Dlatego poprosiłam Mamę, żeby to ona wybrała przepis :) Jej wybór padł na ten sernik i nikt tego wyboru nie żałował!



Sernik jest kremowy i zbity. A to w dużej mierze dzięki pieczeniu go w kąpieli wodnej. Szczerze mówiąc chciałam pominąć ten etap i upiec go "normalnie", ale w ostateczności zdecydowałam się spróbować, żeby zobaczyć czy ten sposób rzeczywiście coś zmienia... Teraz będę chyba piekła tak każdy sernik! :)


Polecam wszystkim ten wypiek. O jego strukturze już pisałam. Smak jest równie wspaniały! W dodatku marmurkowe wzorki dodają mu uroku :) Najlepiej smakuje gdy postoi trochę czasu w lodówce :)




SERNIK MARMURKOWY Z CZEKOLADĄ NA SPODZIE BROWNIE
lekko zmodyfikowany przepis z książki Moje Wypieki i Desery na Każdą Okazję // tortownica 22-26cm

wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej
~50g mąki pszennej
~50g masła
~1/3 szklanki cukru
~1 duże jajko
~40g gorzkiej czekolady (uzyłam 70% kakao)
~łyżeczka ekstraktu z wanilii (opcjonalnie, nie zastępujcie aromatem)

W garnuszku topimy masło i czekoladę cały czas mieszając, do momentu aż składniki się połączą i powstanie gładki "sos". Lekko studzimy. Jajko ubijamy z cukrem na puszystą, jasną pianę. Stopniowo, ciągle ubijając dodajemy "sos czekoladowy" (może być ciepły), miksując do połączenia składników. Przesiewamy mąkę i miksujemy. Spód tortownicy 22-26cm wykładamy papierem do pieczenia, boki smarujemy tłuszczem i obsypujemy mąką. Wylewamy do tortownicy ciasto czekoladowe i pieczemy 12-15min w 170*C. W trakcie pieczenia spodu przygotowujemy masę serową.
Po wyjęciu formy z piekarnika owijamy ją dwukrotnie folią aluminiową.

wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej
~1kg zmielonego trzykrotnie twarogu
~3 duże jajka
~100g gorzkiej czekolady, roztopionej i przestudzonej (użyłam 70% kakao)
~szklanka cukru
~łyżka proszku budyniowego śmietankowego lub waniliowego
~łyżeczka ekstraktu z wanilii (opcjonalnie, nie zastępujcie aromatem)

Wszystkie składniki oprócz czekolady zmiksować lub utrzeć ręcznie - tylko do połączenia się składników, aby nie napowietrzać masy serowej. Z powstałej masy odlać szklankę i zmiksować ją z czekoladą. Na upieczony spód (nie trzeba go studzić, można wylać masę na spód dopiero co wyjęty z piekarnika) wylewamy "białą" masę serową. Łyżką wykładamy na nią masę serową czekoladową w postaci kleksów. Płaską szpatułką mieszamy obie masy razy kilka razy, do powstania marmurkowego wzoru (nie mieszajcie zbyt wiele razy, bo wyjdzie Wam czekoladowy sernik :)). Tortownicę z sernikiem włożyć do większej formy lub naczynia żaroodpornego, które należy napełnić wrzącą wodą do połowy wysokości formy z sernikiem. Całość wkładamy ponownie do piekarnika i pieczemy 60 minut w 150*C. Po tym czasie wierzch smarujemy polewą śmietankową:

~1/2 szklanki śmietany 18%
~3 łyżki cukru pudru
~kakao do posypania (po upieczeniu)

Śmietanę utrzeć z cukrem pudrem i rozsmarować na wierzchu masy serowej. Piec jeszcze przez 10 minut. Wystudzić w lekko uchylonym piekarniku. Dzięki parze wodnej ciasto piecze się równomiernie w każdym miejscu, nawet na środku, nie pęka po wyjęciu i zachowuje kremową konsystencję. Najważniejsze to jednak pamiętać, aby tortownica była bardzo dobrze zabezpieczona przed dostaniem się wody do środka! Oraz...żeby się nie poparzyć. Cała ta konstrukcja jest bardzo ciężka, więc poproście kogoś silnego o pomoc :) Po ostudzeniu posypujemy sernik kakao. Przed podaniem sernik wkładamy na min. 4h do lodówki. Smacznego!


niedziela, 16 listopada 2014

czekoladowa niedziela #7 - sernik dyniowy na kakaowym biszkopcie



Wiem, wiem...zaniedbałam ostatnio akcję "Czekoladowa niedziela", ale jakoś wzięłam się za pieczenie z bardziej sezonowymi produktami - jabłkami, dynią etc. Czekoladowy deficyt uzupełniam w mroźne wieczory ;) Ostatnio naszła mnie ochota na dyniowy sernik. Widziałam go już na wielu blogach i za każdym razem zachwycał mnie kolorem! W końcu mam swój! :) Już Wam pisałam, że dynia i czekolada to świetne połączenie, tak więc sernik wylądował na biszkoptowym spodzie z dodatkiem kakao. Pyszny, sycący, zbity i wilgotny - ja takie lubię najbardziej, a Wy?




SERNIK DYNIOWY NA KAKAOWYM BISZKOPCIE
przepis autorski // tortownica 22-24cm (lepiej użyć większej)

~2 jajka
~2 łyżki mąki pszennej
~2 łyżki cukru
~łyżka kakao

Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, boki dokładnie natłuszczamy. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy żółtka, cukier, przesiewamy mąkę i kakao i dokładnie, ale delikatnie mieszamy. Przelewamy ciasto do tortownicy i wyrównujemy wierzch. Pieczemy 10 minut w 180*C. W tym czasie przygotowujemy masę serową:


składniki w temperaturze pokojowej
~800g 3-krotnie zmielonego twarogu
~400g puree z dyni, gęstego i suchego – najlepsze będzie z dyni hokkaido
~1 - 1 1/2 szklanki cukru (w zależności od tego jak słodkie serniki lubicie)
~5 jajek
~25g waniliowego proszku budyniowego (lub taka sama ilość mąki ziemniaczanej + łyżeczka wanilii)


Do miski wbijamy jajka, dodajemy puree i miksujemy do połączenia. Następnie dodajemy pozostałe składniki i ponownie miksujemy lub mieszamy łyżką (nie za długo, aby nie napowietrzyć za bardzo masy, wtedy sernik może opaść). Masę serową wylewamy na upieczony biszkopt i ponownie wstawiamy tortownicę do piekarnika. Zmniejszamy temperaturę do 150*C i pieczemy sernik przez 20 minut, następnie zwiększamy temp. do 180*C i pieczemy jeszcze 35 minut. Następnie wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim sernik do całkowitego wystudzenia (najlepiej upiec  go wieczorem i zostawić w piekarniku na noc). Smacznego! :)

sobota, 17 maja 2014

sernik "śliwka w czekoladzie"


Nie wiem od czego zacząć...Więc nie będę owijać w bawełnę i po prostu napiszę, że ten sernik to mistrzostwo :) Osobiście jestem bardzo sernikową osobą i uwielbiam to ciasto nawet w najprostszym wydaniu, jednak sernik daje dużo możliwości do kombinowania z jego smakami. Sernik "śliwka w czekoladzie" jest idealny dla osób, które są fanami cukierków o takiej samej nazwie - zwłaszcza mojej mamy dla której to głównie ten sernik został upieczony, ale wszystkim posmakował tak bardzo, że musiałam (!!!) upiec go drugi raz :) Baaardzo polecam Wam ten przepis!




SERNIK ŚLIWKA W CZEKOLADZIE
źródło przepisu: White Plate (z drobnymi modyfikacjami) // tortownica o śr. 22cm


~200g cukierków śliwka w czekoladzie (chcąc nie chcąc muszę zaznaczyć, że Nałęczowskie najlepsze :))
~100g masła
~50g brązowego cukru (w oryginale 100g)
~100g mąki pszennej
~1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
~jajko
~szczypta soli

Cukierki (wcześniej je posiekać), masło i cukier przełożyć do garnuszka i podgrzewać do momentu całkowitego rozpuszczenia się składników. Odstawić na ok. 10-15 minut i zmiksować. Dodać mąkę, proszek do pieczenia, sól, jajko i dokładnie wymieszać. Masa powinna być gęsta i lśniąca, przełożyć ją do tortownicy o śr. 22cm, wyrównać wierzch, wstawić do piekarnika uprzednio rozgrzanego do 190*C i piec ok. 15-20 minut.
Ok. 5 minut przed wyjęciem spodu przystąpić do przygotowania masy serowej.


~1kg trzykrotnie mielonego, gęstego, zwartego twarogu
~250g cukru pudru
~opakowanie (40g) budyniu waniliowego
~łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii / ziarenka z laski wanilii / mielona wanilia
~4 jajka

Ser zmiksować z cukrem, wanilią i proszkiem budyniowym, następnie dodawać po jednym jajku, po każdym miksując ok. 15sek. Masę serową wylać na upieczony spód (nie trzeba go studzić). Tortownicę z powrotem włożyć do piekarnika, zmniejszyć temp. do 160*C i piec sernik ok. 50 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim sernik jeszcze na ok. 30 minut, następnie lekko uchylić drzwiczki, odczekać ok. 15 minut i wyjac sernik.
Przygotować wierzch.


~150g białej czekolady
~5 łyżek niesłodzonego mleka skondensowanego
~100-150g cukierków śliwka w czekoladzie

Czekoladę i mleko skondensowane rozpuścić w kąpieli wodnej, polewą polać sernik. Cukierki posiekać i ułozyć dookoła wierzchu ciasta. Odstawić sernik do momentu stężenia polewy, a najlepiej wstawić na noc do lodówki i podawać następnego dnia - wtedy smakuje najlepiej :) Smacznego! :)


sobota, 19 kwietnia 2014

mazurek różany


Witam wszystkich w przeddzień Wielkanocy :) Jak idą przygotowania? Może żeby uciec od sprzątania i innych nielubianych obowiązków upieczecie mazurka? :)
Jest przepyszny, muszę być nieskromna :) Myślałam, że kajmakowy to szczyt słodkości, ale ten bardzo mu dorównuje :) Ważne, żeby użyć konfitury jak najlepszej jakości - ja miałam domową.


To już prawdopodobnie mój ostatni post przed Świętami, dlatego
życzę Wam spokojnych, wesołych, słodkich :) i spędzonych w rodzinnym gronie
Świąt Wielkiejnocy.

Do zobaczenia po świętach :)



MAZUREK RÓŻANY Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I MIGDAŁAMI
przepis autorski // mazurek o wymiarach 20x25cm

~250g mąki pszennej
~125g masła
~jajko
~80g cukru

Z podanych składników zagnieść gładkie ciasto i rozwałkować na wymiary formy 20x25cm. Z resztek ciasta, które będą odcinane możecie zrobić dowolną dekorację - przykleić do boków mazurka itp.
Ciasto nakłuwamy widelcem na całej powierzchni i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 190*C i pieczemy ok. 25 minut. Studzimy.


~230g serka kremowego/mascarpone/ricotty
~200g konfitury z płatków róży
~szczypta (maluteńka!) czerwonego barwnika spożywczego
~30g płatków migdałowych
~30g białej czekolady
  moja masa wyszła rzadka (ze względu na konsystencję konfitury) wiec zagęściłam ją agarem

Czekoladę wkładamy do zamrażarki. Dowolny rodzaj sera mieszamy z konfiturą i barwnikiem, teraz też spróbujcie masy, być może będzie trzeba dosłodzić, chociaż dla moja masa była nawet za słodka :) Masę wykładamy na spód mazurka. Migdały lekko prażymy na suchej patelni i posypujemy nimi masę. Czekoladę ścieramy na tarce i również posypujemy nią ciasto. Odstawiamy na ok. 2h. Smacznego! :)




Przepis dodaję do akcji:
Wielkanocne Smaki - edycja IV

poniedziałek, 30 grudnia 2013

ciasto marchewkowe (z serkiem). PIERWSZE URODZINY BLOGA!


30 grudnia 2012r. opublikowałam na blogu pierwszy przepis. To już rok! Jak on szybko minął! Dzięki blogowi poznałam wiele nowych smaków, przygotowałam wiele potraw, o których wcześniej nawet nie słyszałam i wiele technik ich przygotowywania. Podjęłam współpracę z paroma firmami, poznałam ciekawych ludzi z podobnymi pasjami...Same plusy! :) Prowadzenie bloga daje mi wiele radości. Lubię rozwijać swoje pasje, lubię wypróbowywać nowe przepisy, którymi mnie inspirujecie! Gdy dostanę komentarz, że potrawa wg. mojego przepisu wyszła i bardzo smakowała cieszę się razem z Wami, a gdy coś nie wyjdzie, cóż, smucę się i staram się udoskonalić przepis. Przez ten rok opublikowałam 102 przepisy (łącznie z dzisiejszym), w większości słodkie przepisy :) Blog został odwiedzony 82 711 razy, zostawiliście na nim 994 komentarze, blog jest również obserwowany na bloggerze przez równe 100 osób. Dziękuję Wam wszystkim, bez Was - czytelników nie byłoby tego bloga. To głównie Wy dajecie mi motywacje do jego prowadzenia. Nie będę się już dłużej rozpisywać, dzięęęęękuję raz jeszcze i przechodzę do przepisu :) Mam nadzieję, że za rok napiszę podobny post! :)


CIASTO MARCHEWKOWE Z SERKOWĄ POLEWĄ
lekko zmodyfikowany przepis M. Steward // tortownica o śr. 18cm

~130g (szklanka) mąki pszennej
~60ml (1/4 szklanki) oleju (u mnie z orzechów laskowych - polecam użyć jakiegoś 'smakowego', gdyż nadaje ciekawy aromat ciastu)
~2 jajka
~200g cukru
~2 łyżki syropu cynamonowego (można zastąpić łyżką miodu)
~łyżeczka cynamonu
~1/2 łyżeczki kardamonu
~szczypta soli
~łyżeczka proszku do pieczenia
~60g jogurtu greckiego (lub innego gęstego)
~szklanka startej marchewki

Mąkę wymieszać z cynamonem, kardamonem, cukrem, solą i proszkiem do pieczenia. W oddzielnej misce wymieszać jajka z olejem, syropem cynamonowym (lub miodem) i jogurtem, po czym tę mieszankę dodać do mieszanki mąki. Wymieszać, a następnie dodać startą marchew i ponownie wymieszać. Tortownicę o średnicy 18cm wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej ciasto. Włożyć je piekarnika uprzednio rozgrzanego do 180*C i piec 40-45min, do tzw. suchego patyczka. 


~200-250g serka kremowego (np. Philadelphia)
~180g cukru (lub więcej/mniej do smaku)

Ser utrzeć z cukrem aż powstanie puszysta masa. Ostudzone ciasto przekroić na pół, posmarować połową masy serowej, przykryć drugą połową ciasta i posmarować pozostałą masą serową. Udekorować wedle uznania (opcjonalnie. Ja użyłam pozostałej marchewki (bo starłam jej trochę za dużo :)), ale można użyć orzechów, bakalii itp.) Smacznego! :)




Przepis dodaję do akcji:
Akcja tęcza smaków 3: kolor pomarańczowy

wtorek, 27 sierpnia 2013

rainbow cake. urodziny w kolorach tęczy


Gdy tylko zobaczyłam to ciasto od razu mnie urzekło, choć maluchem już nie jestem, bo od kilku dni mam szesnastkę na karku ;)
Co prawda było to dla mnie duże wyzwanie, bo nigdy nie robiłam żadnego tortu, ani nie miałam styczności z barwnikami. Pierwszy blat nie zbyt mi wyszedł (fioletowy) więc musiałam go piec dwa razy, podobnie było z blatem, który miał być pomarańczowy, ale wyszedł czerwony i ostateczności żeby nie marnować kolejnego blatu upiekłam czerwony, a pomarańczowy był następny. Za drugim razem już te dwa blaty wyszły tak jak powinny ;)


Przepis zobaczyłam tutaj, jednak z oryginalnego przepisu w mojej wersji zostały tylko kolory blatów... ;) Po pierwsze - nie zrobiłam blatów z ciasta ucieranego, lecz z biszkoptowego. Torty jakoś zawsze kojarzą mi się z ciastem biszkoptowym ;) Po drugie - krem wykonałam z tłustego serka zamiast z mascarpone i kremówki. Żeby szukać mascarpone nie miałam czasu, a śmietany nie lubię...Ogólnie nie przepadam za nabiałem, co jest skutkiem moich alergii. To jest też jeden z powodów, dla których nigdy nie lubiłam tortów ;) Do twarożku niedawno się przekonałam i dlatego krem z jest z niego ;) Jeśli jednak wolicie inny, odsyłam do oryginalnego przepisu ;) Aczkolwiek ten, który ja przedstawiam jest pyszny! I w sumie też lżejszy... ;) Ale kto by się przejmował kaloriami, zwłaszcza w urodziny? ;)


A ja swój pierwszy tort mam za sobą!
Wykonanie Rainbow Cake może wydawać się trudne i skomplikowane, ale takie nie jest! Jest jedynie czasochłonne, ale efekt wszystko wynagradza :)


RAINBOW CAKE
przepis autorski (inspirowany tym) // tort o śr. 18cm, ok. 6-8 porcji

~12 jajek
~12 łyżek mąki pszennej (zużyłam ok. 200g)
~12 łyżek cukru
~sól
~barwniki spożywcze

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i narysować na nim koło o średnicy 18cm., ja odrysowałam talerz o takiej średnicy ;) Jeśli macie tortownicę o śr. 18cm może jej użyć. Wziąć dwa jajka. Oddzielić białko od żółtka. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, dodać żółtka, delikatnie wymieszać (łyżką) następnie przesiać mąkę i dodać cukier, ponownie delikatnie wymieszać. Na końcu dodać odpowiedni barwnik/barwniki i dokładnie, aczkolwiek wciąż delikatnie wymieszać. W narysowane wcześniej na papierze koło nakładać ciasto. Włożyć do piekarnika rozgrzanego do 180*C i piec 15min. Biszkopt zdjąć z blachy i ostudzić na kratce (nie zmieniać papieru). Postępować tak do końca.

~750g tłustego, zwartego i gęstego sera białego (użyłam zwykłego twarogu, jeśli nie robicie tortu na ostatnią chwilę, poszukajcie w sklepach mascarpone ;))
~220g cukru
~łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii


Ser zmiksować przez ok. 2 minuty aby był puszysty. Dodać cukier i ekstrakt, wymieszać.
Na paterze kłaść blaty biszkoptowe i przekładać je kremem. W kolejności : fioletowy -> krem -> niebieski -> krem -> zielony -> krem -> żółty -> krem -> pomarańczowy -> krem -> czerwony -> krem. Boki tortu również posmarować kremem, jeśli trochę Wam go zostanie możecie jakoś udekorować wierzch ;) Tort schłodzić w lodówce przez ok. 2h i tam też go przechowywać. Smacznego! :) I...100 lat! :)





Przepis dodaję do akcji: