sobota, 23 listopada 2013

pikantna zupa krem z dyni i pieczonych warzyw

Jeszcze zdążycie! Jeszcze w sklepach są dynie! Nie wiem, czemu dopiero pod koniec sezonu zdecydowałam się na tę zupę. Przymierzałam się do niej już od początku owego sezonu... I nie wiem po co tyle czekałam. Jest przepyszna! Rozgrzewająca i sycąca. I pikantna :) Polecam!


ZUPA KREM Z DYNI I PIECZONYCH WARZYW 
przepis autorski (inspirowany tym) // 2-3 porcje

~1,2kg dynii (ze skórką)
~duży pomidor
~duża czerwona papryka
~mały ząbek czosnku
~olej do spryskania warzyw
~2 szklanki wody + kostka bulionowa warzywna
~120g jogurtu naturalnego 
~sól - do smaku
~pieprz - do smaku
~1/2 - 1 łyżeczka ziół prowansalskich
~1/2 łyżeczki curry
~1/2 łyżeczki pieprzu cayenne 
~1/2 łyżeczki kurkumy

Dynię obrać. Wszystkie warzywa pokroić na kawałki, ułożyć na blasze wyłożonej folią aluminiową/papierem do pieczenia, spryskać olejem i piec ok. 1h 10 minut w 180*C. Ja trochę wcześniej wyjęłam pomidora i paprykę, a zostawiłam dynię, ponieważ poprzednie warzywa były już miękkie, a dyni trochę brakowało :) Zagotować wodę i rozpuścić w niej kostkę bulionową. Jeśli warzywa były w większych kawałkach pokroić je na mniejsze. Wrzucić do blendera, dodać bulion, jogurt i przyprawy, dokładnie zmiksować na gładką masę. Przelać do garnka i zagotować.

~po 2 łyżki pestek dyni na porcję
~sól

Pestki uprażyć na patelni z solą, posypać nimi zupę i podawać. Smacznego!




Przepis dodaję do akcji:

czwartek, 21 listopada 2013

paczka od Anielskich Przysmaków

Wczoraj rano spotkała mnie także bardzo miła niespodzianka! Zawiązywałam już sznurówkę w drugim bucie i zbierałam się do szkoły, gdy nagle domofonem zadzwonił kurier z paczką do Martyny... ;) Jaką paczką?? Paczką od Anielskich Przysmaków! Jakie pyszności były w paczce?


Poza tymi przysmakami w paczce znalazł się i upominek od Moniki - śliczny kubek! Dziękuję bardzo! Oraz krótki liścik, za który dziękuję jeszcze bardziej ;)


poniedziałek, 18 listopada 2013

hummus, zrób go sam!


Tak jak obiecałam - pierwszy przepis z wykorzystaniem tahini. Spodziewaliście się, że będzie to hummus? A może ktoś z Was jeszcze o nim nie słyszał? Czas najwyższy to zmienić i ukręcić swój hummus ;) Jest to pasta kanapkowa (wegańska!) której głównym składnikiem jest ciecierzyca, a dodatkami tahini i różne różności ;) Za pierwszym razem, gdy spróbowałam hummus jakoś mi nie posmakował. Jednak doprawiłam go jeszcze bardziej i odstawiłam do lodówki, gdzie przypomniałam sobie o nim po około dwóch dniach. Spróbowałam raz jeszcze...PYCHA! Robiłam go już dwa razy, za każdym razem smakuje o niebo lepiej po odstaniu 1-2 dni w lodówce ;)


HUMMUS
przepis autorski // ok. 350g hummusu

~puszka ciecierzycy (skład: ciecierzyca, woda, sól) - ok. 250g po odsączeniu z zalewy
~3 łyżki oliwy z oliwek (jeśli macie w posiadaniu olej sezamowy jedną łyżkę oliwy możecie nim zastąpić)
~1/2 - 1 (mały) ząbek czosnku
~3 - 4 łyżki soku z cytryny
~60-70g tahini
~50-70ml wody (zimnej, przegotowanej)
~sól do smaku
~pieprz do smaku

Wszystkie składniki oprócz soku z cytryny, wody, soli i pieprzu zmiksować, powoli dodając wodę. Doprawić do smaku pominiętymi wcześniej składnikami. Przełożyć do słoika/innego naczynia. Przechowywać w lodówce,
max. 1 - 1 1/2 tygodnia. Smacznego!

niedziela, 17 listopada 2013

tahini (masło sezamowe)


Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam różne smarowidła z orzechów - masło orzechowe, domowa Nutella itp. (więcej smarowideł TUTAJ). Ostatnio spróbowałam masła z ziaren. A dokładnej z ziaren sezamu - masła sezamowego, czyli tahini. Jest tak pyszna i uzależniająca (przynajmniej dla mnie ;)), że niedawno musiałam zrobić ją po raz drugi ;) Zachęcam do spróbowania! Ważne, żeby użyć łuskanych ziaren sezamu, gdyż te niełuskane nadają gorzki posmak.
W kolejnym poście pierwszy przepis z wykorzystaniem tahini!


TAHINI (MASŁO SEZAMOWE)
przepis autorski // 1 średni słoik

~330g łuskanego sezamu
~łyżka oleju
~2 łyżki miodu o łagodnym smaku lub cukru
~1/2 łyżeczki soli morskiej

Sezam delikatnie (!!!) podprażyć, przełożyć do miksera/blendera i zmiksować na mąkę. Następnie dodać olej, miód lub cukier, sól i ponownie zmiksować. Miksować do momentu otrzymania masy jak na zdjęciach. Róbcie przerwy, aby nie przegrzać urządzenia. Smacznego!

poniedziałek, 11 listopada 2013

bajaderki, ciasteczka z ciasta


Zakalec? Ciasto nie wyrosło? Było zbyt słodkie/za mało słodkie? Nie posmakowało domownikom, a sam nie dasz rady zjeść całej blachy? A może zostały Ci resztki ciast ze świąt czy jakieś imprezy i nie chcesz ich zmarnować?
ZRÓB BAJADERKI!
Nie znoszę marnowania jedzenia. Te bajaderki powstały z muffinek, które...wyrosły trochę za bardzo. W efekcie wyglądały nieatrakcyjnie. Robiłam te muffiny na urodziny więc jak zobaczyłam co się z nimi stało byłam zawiedziona i bardzo wkurzona za razem. Wtedy przypomniałam sobie właśnie o bajaderkach. I był to strzał w 10! Nawet nie wiem, czy to nie lepszy pomysł, niż domniemane muffiny - bajaderki są mniejsze = wygodniej się je, poza tym wychodzi ich o wiele więcej :) Z każdej sytuacji jest wyjście! :))



BAJADERKI
źródło przepisu: Moje Wypieki // ponad 50 ciasteczek

~900g dowolnego ciasta, mogą być to pomieszane różne rodzaje ciast, ważne, żeby były bez kremu/galaretki/świeżych owoców, mogą być za to z bakaliami
~1/2 szklanki mleka
~1/2 szklanki cukru (nie dodawałam cukru i, nie polecam go dodawać)
~1/2 szklanki orzechów/suszonych owoców (jeśli nie ma takowych w cieście)
~słoik dżemu, ok. 300-350g (użyłam domowych pieczonych powideł śliwkowych)
~120g masła
~4 łyżki kremu czekoladowego, np. Nutelli
~3-4 łyżki kakao (jeśli używacie ciemnego ciasta można dodać mniej)

Ciasto drobno pokruszyć (1/6 można zostawić w większych kawałkach), można przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa. Wsypać do głębokiej miski. Mleko, cukier (opcjonalnie), masło i kakao zagotować razem. Przestudzić i dodać do okruchów ciasta, dodać pozostałe składniki i wymieszać. Wszystko ugnieść na jednolitą, zwartą masę. Z masy formować kulki.

~100g białej czekolady
~2 łyżki masła

Czekoladę i masło rozpuścić razem. Polewą polać bajaderki i odstawić do zastygnięcia polewy.
Smacznego! :)



Wartość odżywcza jednego ciastka:

niedziela, 10 listopada 2013

żytni na zakwasie, najlepszy jak do tej pory!


Tak, ten chleb jest bezapelacyjnie najlepszym żytnim na zakwasie, jaki upiekłam. Sądzę tak, sądzą tak moi rodzice.
Dlaczego najlepszy? Nawet nie potrafimy tego powiedzieć. Po prostu, "bo tak". Może dzięki dodatkowi miodu? Lub pomieszaniu aż trzech rodzai mąk? A może dlatego, że dawno nie piekłam chleba.



CHLEB ŻYTNI NA ZAKWASIE 
przepis autorski // ponad 1kg bochenek o dł. 30cm.

~ok. 400g aktywnego zakwasu żytniego
~płaska łyżka soli morskiej
~250-300ml ciepłej wody
~300g mąki pszennej razowej T2000
~150g mąki żytniej T2000 lub T720
~50g semoliny (mąka z pszenicy durum, kupiłam w sklepie "Kuchnie Świata")
~40g miodu z kakao "Miutela" (kakao nie czuć, a miód nadaje dla chleba ciekawy kolor. Zamiast niego można użyć melasy)

Wszystkie składniki umieścić w misie malaksera (miód rozpuścić) i wyrabiać ciasto ok. 15 minut, robiąc przerwy, aby nie przegrzać urządzenia. Jeśli macie maszynę do chleba może z niej skorzystać. Formę keksową wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej ciasto na chleb, wyrównać powierzchnię, naciąć delikatnie nożem. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Chleb powinien podwoić swoją objętość. Może wyrastać nawet 5-6 godzin, wszystko zależy od zakwasu i użytych mąk. Piec 1 godzinę w temp. 200-220*C, po ok. 30-40 minutach dobrze przykryć wierzch folią aluminiową, aby się nie przypalił.



P.S. Szykuję post o samym zakwasie. Jak się go hoduje i, czym w ogóle jest. Mam nadzieję, że przekonam Was, że wyhodowanie zakwasu to nic trudnego i upieczecie swój własny chlebek :) 

druga paczka od SKWORCU

W środę przyszła do mnie druga już paczka od Skworcu.pl (o pierwszej paczce pisałam TUTAJ)
Kontakt z Panem Markiem jak zwykle bardzo sprawny i miły, a wysyłka jak zwykle błyskawiczna :) Wszystkie produkty dokładnie zapakowane, doszły w całości :) A co to było?
-kasza bulgur pszenna
-kawa orzechowa rozpuszczalna
-dulce de leche chimbote
-kwiaty lawendy
-yerba mate miodowo-karmelowa
-agar
Spodziewajcie się przepisów z wykorzystaniem tych produktów już niedługo :)