Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradniki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 sierpnia 2015

pij CZYSTEK i bądź zdrowy!


Słyszeliście o czystku? Ja właśnie teraz, pisząc do Was, popijam sobie napar ;)
Rośnie w południowej Europie, na glebach, bogatych w magnez. Osiąga wysokość do 1 metra. Ma delikatne kwiaty i posiada przyjemny, żywiczny zapach. Czystek jest na tyle bezpiecznym ziołem, że mogą go przyjmować nawet dzieci, kobiety w ciąży i karmiące. Herbatkę z czystka mogą pić dzieci już od 3 miesiąca życia.


Herbata z czystka znana jest już od wieków, ale ostatnimi czasy, zyskuje coraz większą popularność. Czystek to jedna z roślin mających najsilniejsze działanie na układ odpornościowy człowieka. Wzmacnia układ immunologiczny, a przy tym jest pozbawiony działań ubocznych i nie ma możliwości jej przedawkowania. Swoje niebanalne działanie zawdzięcza wysokiej zawartości polifenoli, które posiadają unikalne właściwości antyoksydacyjne. Ponadto ma bardzo szeroki wachlarz cennych właściwości, które bardzo pozytywnie wpływają na Twój organizm i jakość Twojego życia. 


Uważam, że powinniśmy wprowadzić czystek do naszej diety, ponieważ posiada wiele właściwości zdrowotnych! Każdy z nas rano lub wieczorem powinnien wypić herbatę z tego zioła. Jak ją przygotować? 2-3 łyżki zalać 1 litrem wrzącej wody (w zależnosci od intensywności pożądanego smaku). Jedną porcję herbaty można zaparzyć dwukrotnie. Zaparzać 2-5 min. Można pić z dodatkiem cytryny i miodu.
W celu uzyskania pożądanych efektów, zaleca się picie czystka regularnie, codziennie.
Efekty odczuwalne mogą być nawet po tygodniu, choć takie bardzo zauważalne po minimum miesiącu regularnego stosowania.


Najlepiej kupić czystek ze sprawdzonego źródła, tj. w sklepach ze zdrową żywnością lub sklepach zielarskich. Powinien mieć oznaczenie pochodzenia z BIO/EKO uprawy. Taki właśnie czystek można kupić w sklepie internetowym cosdlazdrowia.pl. W dodatku jest on teraz przeceniony o 50% więc nie możecie przegapić tej okazji! :) Tylko 14,90zł za 500g! KLIKNIJ TUTAJ i kup.

poniedziałek, 6 lipca 2015

dlaczego warto używać soli himalajskiej?


Solić, czy nie solić...Oto jest pytanie.

Wszędzie możemy przeczytać, że sól jest dla naszego organizmu zła i w ogóle powinniśmy od niej stronić. W praktyce do końca tak nie jest... Owszem, sól w nadmiarze jest szkodliwa, ale po to ustalono pewne normy, aby się ich trzymać. Wspomniane normy dopuszczają spożycie 5-6g soli dziennie. To tyle, co pełna łyżeczka do herbaty. Niestety wielu ludzi wciąż przekracza tę normę czego skutkiem mogą być różne choroby, m.in. nadciśnienie. Warto pamiętać o tej łyżeczce soli dziennie i nie przesalać ;) Pamiętacie też, że sól jest "ukryta" w różnych produktach! A najwięcej jest jej w tych niezdrowych przekąskach - chipsach, orzeszkach, paluszkach itp...


Na rynku jest dostępne kilka(naście) rodzajów soli, a oferta wciąż się powiększa. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić sól himalajską. A może już ją znacie i używacie w swojej kuchni?
Sól himalajska powstała z pierwotnych mórz, istniejących od setek lat w Himalajach. Jest to sól, która wyschła w naturalny sposób na słońcu i nie posiada zanieczyszczeń.
Sól himalajska zawiera aż 84 minerały w formie koloidalnej, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Mikroelementy mają postać drobnych cząsteczek, dzięki czemu mogą być z łatwością absorbowane przez komórki ludzkiego ciała.

Sól Himalajska stosowana w kuchni, uzupełnia niedobory mikroelementów w codziennej diecie. W tym miejscu należy podkreślić iż Sól Himalajska nie ma zanieczyszczeń jakimi są metale ciężkie, jak w przypadku soli morskiej. Zatopione tankowce uwalniają miliony ton chemicznych substancji które osadzają się w wodzie, z której czerpana jest następnie sól.
Sól Himalajska ma biało-różowy kolor, jest on zależny od koloru skały z której pochodzi. Im bardziej różowy kolor tym więcej żelaza znajduje się w danej soli.
Oprócz zastosowania w kuchni sól ta równie dobrze sprawdzi się podczas kąpieli. Do kąpieli należy dodać ok. 10 g soli na 1 litr wody. Po kąpieli solnej zalecane jest odpoczywanie przez ok. 30 minut. W tym czasie nie powinno się wykonywać żadnych czynności, wymagających wysiłku! Po kąpieli solankowej nie należy też myć się pod prysznicem!
Mimo, że sól himalajska ma wiele zdrowotnych właściwości pamiętajcie o odpowiednim jej spożyciu i nie przekraczaniu dziennej dawki! ;)


Sól himalajską różową w bardzo dobrej cenie - 5.90zł za 1kg 
możecie kupić TUTAJ 
Przetestowałam tę sól w swojej kuchni (i łazience ;)) więc mogę Wam ją polecić :)
KLIK - sól himalajska różowa

sobota, 31 maja 2014

słówko o szaragach. jak gotować?

Sezon na szparagi w pełni! Nic tylko korzystać z jego uroków i co dzień wracać z zakupów z pęczkiem zielonego lub białego warzywa, prawda? :) Jednak ciągle pamiętam gdy po raz pierwszy je kupiłam i przygotowałam...Lepiej nie wspominać jak to było, ale zbyt dobrze i smacznie na pewno nie :) Dlatego abyście również nie popełnili moich błędów powiem Wam, jak przygotować szparagi :)



Zielone czy białe?
Szparagi występują w blisko 200 gatunkach (w większości rosną w Afryce), ale w Polsce i na świecie najpopularniejsze są szparagi zielone i białe, więc o nich będzie mowa :)
Szparagi białe to nic innego jak szparagi...zielone, jednakże te rosną pod ziemią, nie mając dostępu do światła. Czasem zdarza się, że mają lekko fioletowe główki - nie znaczy to, że są zepsute, ale że ciekawskie wystawiły główki ponad ziemię :) Oba rodzaje lekko różnią się smakiem. Dla mnie bardziej smakują zielone szparagi, ale to kwestia gustu. 

Jak kupić dobre szparagi?
Przy kupnie tych warzyw należy zwrócić uwagę głównie na ich końcówki, po nich najłatwiej poznać czy warzywa są świeże. Końcówki powinny być wilgotne i jędrne. Jeśli są suche i zdrewniałe - lepiej odłóżcie je na miejsce. Druga cecha, która świadczy o ich stanie to główki - powinny być zamknięte. 

Przygotowanie do gotowania
Oczywiście - myjemy. Co potem? W przypadku zielonych szparagów odłamujemy lub odcinamy białe i dalej lekko zielone końcówki, to wszystko. Białe za to są bardziej włókniste i należy je obrać, najlepiej, najłatwiej i najszybciej zrobić to obieraczką do warzyw.

Gotowanie
Są specjalne garnki do gotowania szparagów, jeśli taki macie, możecie pominąć czytanie tego punktu :) Te warzywa najlepiej gotować w wąskim i szerokim garnku z osoloną do smaku wodą. Gdy gotujemy szparagi na stojąco powinno się związać je luźno nitką, aby się nie poprzewracały. Główki powinny wystawać ponad wodę, ponieważ są bardzo delikatne i zmiękną pod wpływem pary. Czas gotowania zależy od grubości i koloru szparagów. Zielone gotują się ok. 10 minut, białe ok. 15 minut. Są to wartości orientacyjne, najlepiej sprawdzać miękkość widelcem. 
Może je również piec, grillować, smażyć, gotować na parze etc. 

Mrożenie
Warto zachować sobie chociaż 1-2 pęczki na zimowe dni :) Aby je zamrozić myjemy i obieramy warzywa, a następnie mrozimy. Gdy chcemy je ugotować wrzucamy je na wrzącą wodą, bez uprzedniego rozmrożenia. 

piątek, 13 grudnia 2013

o zakwasie słów kilka(dziesiąt) i przepis


Postanowiłam poświęcić zakwasowi oddzielny post. Przepis na niego dodawałam dawno temu w TYM POŚCIE. Teraz jednak oprócz przepisu chciałabym napisać o zakwasie i jego pielęgnacji coś więcej. Po pierwsze nie jestem jakimś ekspertem w tych sprawach, ale mimo jedynie 16 lat na karku upiekłam już kilka chlebów na własnoręcznie wyhodowanym zakwasie i z jego obserwacji co nie co wiem ;) Mam nadzieję, że tym postem uda mi się namówić Was do wyhodowania własnego zakwasu i regularnego pieczenia chleba na zakwasie. To wcale nie jest trudne, wierzcie mi! Okej, przejdźmy do sedna sprawy ;)

Czysto teoretycznie : zakwas to mieszanka kultur bakterii, której zadaniem jest przeprowadzanie fermentacji odpowiedniej dla danego procesu technologicznego - zakwas jest nie tylko na chleb, ale mamy również zakwas mleczarski (np. do jogurtów, kefirów), zakwas maślarski (ukwasza śmietankę), zakwas gorzelniczy (wykorzystywany przy produkcji drożdży stosowanych w fermentacji alkoholowej) no i nasz zakwas piekarski.



Co będzie potrzebne?
Mąka, woda i trochę cierpliwości. Oraz dobra pamięć ;) Bo każdego dnia musisz nakarmić swój zakwas! ;)

Z jakiej mąki?
Zakwas można zrobić z mąki pszennej lub razowej. Ten z mąk razowych jest bardziej kwaśny, niż z mąki pszennej, więc bardziej nada się do pieczenia chleba, nadając mu charakterystczny smak. Zakwas pszenny będzie dobry do bułeczek czy ciast.
Łatwiejsza do zakwaszania jest mąka razowa.
Zakwas robiłam dwa razy - z mąk żytnich. Pierwszy z mąki żytniej typu 720, a drugi z mąki żytniej typu 2000. Zakwas razowy najlepiej jest robić z mąki jak najwyższego typu (najwyższy typ to 2000).

Przechowywanie zakwasu
Zakwas powinien być umieszczony we wcześniej wyparzonym, suchym już, wysokim słoiku. Powinien stać w ciepłym i wolnym od przeciągów miejscu. Wieko słoika przykrywamy gazą i dodatkowo zakładamy na nią gumkę recepturkę.

Dlaczego chleb na zakwasie rośnie, skoro nie ma w nim drożdży?
No właśnie - mamy tylko : zakwas, mąkę, ciepłą wodą, sól i ew. dodatki typu ziarna/nasiona itp.
Podczas zakwaszania mąki wytwarzają się tzw. dzikie drożdże, dzięki którym chleb (czy inny wyrób z użyciem zakwasu) rośnie.

Dlaczego chleb wyrasta tak długo?
Pierwszy chleb na zakwasie może wyrastać nawet 5 godzin. Zakwas jest jeszcze młody i nie ma w nim dużej ilości wcześniej wspomnianych dzikich drożdży. Przy każdym pieczeniu chleba odkładaj ok. 65g zakwasu do wyparzonego słoiczka, zakręć go dokładnie i przechowuj taki zakwas w lodówce. Z każdym kolejnym przygotowywaniem zakwasu będzie w nim więcej dzikich drożdży, a co za tym idzie, chleb będzie rósł szybciej. Jeśli nie pieczesz chleba często (chociaż po zrobieniu tego pierwszego już nie zechce Ci się sklepowego chleba! :)) wyjmij słoiczek z odłożonym zakwasem po tygodniu z lodówki, tak aby nabrał temp. pokojowej i wstaw go z powrotem do lodówki.

On...śmierdzi!
Nie, nie popsuł się. Zakwas musi śmierdzieć! Przecież to notabene zepsuta mąka ;) Jego brzydki zapach to norma i dopóki nie pojawi się na zakwasie pleśń, jest on całkowicie zdatny ;)

A teraz przepis ;)


ZAKWAS ŻYTNI
~mąka żytnia typ 2000
~ciepła woda

Dzień pierwszy:
Do słoika wsyp 100g mąki, dolej 100g ciepłej wody i wymieszaj. Przykryj słoik gazą lub ściereczką i zabezpiecz gumką recepturką, aby nie wysychał.

Dzień drugi, trzeci, czwarty:
Dodaj 50g mąki i 50g ciepłej wody, wymieszaj.

Dzień piąty:
Masz już około 500g zakwasu żytniego. 65g odłóż do wyparzonego słoiczka, dokładnie zakręć i wstaw do lodówki. To będzie Twój back-up do następnego zakwasu. Z reszty zakwasu upiecz chleb!
Przykładowe przepisy: tradycyjny chleb żytni na zakwasie, chleb żytni na zakwasie z żurawiną.

Jak zrobić kolejny zakwas?
Odłożyłeś 65g zakwasu i teraz chcesz upiec chleb ponownie. Musisz też ponownie wyhodować zakwas. W tym celu do słoika w którym poprzednio hodowałeś zakwas włóż zakwas odłożony z poprzedniego, dodać do niego 50g mąki* i 50g ciepłej wody, wymieszaj. Przez następne trzy również dodawaj po 50g mąki i 50g wody. Otrzymasz ok. 500g zakwasu, odłóż 65g do wyparzonego słoiczka i włóż do lodówki. Z reszty zakwasu upiecz chleb. I tak w kółko! ;)
*nie można zmienić typu mąki! Jeśli zrobiłeś zakwas z mąki żytniej T2000 do zakwasu możesz używać tylko takiej!

Mam nadzieję, że tym postem zachęciłam Was do rozpoczęcia przygody z chlebem na zakwasie :)